Guilty pleasure - przyjemności, których się wstydzimy

Guilty pleasureŚpiewanie pod prysznicem, słuchanie disco-polo, oglądanie słodkich zdjęć kotków i szczeniaczków, płacz na komedii romantycznej… - każdy z nas ma listę przyjemności, których… trochę się wstydzi. Nie wypada bowiem przyznawać się w towarzystwie, że właśnie to sprawia nam przyjemność. Czym są guilty pleasure i czy naprawdę trzeba się ich wstydzić?

Każdy z nas ma listę rzeczy, które sprawiają mu przyjemność, które lubi i chętnie wykonuje. Na każdej z takich list można by zaznaczyć również te przyjemności, których po prostu… wstydzimy się i to nie dlatego, że są niemoralne czy obrzydliwe. Po prostu wydają się nam żenujące lub za takie uznawane są w społeczeństwie. Z powodu guilty pleasure możemy również odczuwać wyrzuty sumienia, np. gdy jest nią jedzenie w łóżku czy picie mleka prosto z kartonu.

Skąd biorą się guilty pleasure?

Dlaczego pewne rzeczy, w tym przyjemności, określane są mianem guilty pleasure? Przede wszystkim dlatego, że dla społeczeństwa, stereotypowo, kojarzą się z czymś śmiesznym, wstydliwym lub po prostu niestosownym. Gdy wszyscy śmieją się z muzyki disco-polo, jak można przyznać się, że słuchamy jej w wolnych chwilach? Kiedy co roku puszczany jest klasyk "Dirty Dancing" lub "Titanic", czy można przyznać się przed rodziną i znajomymi, że my za każdym razem czekamy na ich projekcję? Jak nie narazić się na śmiech, gdy powiemy, jak bardzo lubimy odmóżdżające seriale paradokumentalne, którymi "karmi" nas praktycznie każdy kanał telewizyjny? Co sprawia, że dana rzecz czy sytuacja staje się guilty pleasure? Zwykle jest to stereotypowe przekonanie społeczeństwa, że coś jest śmieszne, nieco obciachowe, niemodne, bezsensowne i nic niewnoszące do naszego życia. Czasami może to być także przekonanie, że coś nam nie przystoi, np. oglądanie animacji jest zarezerwowane dla dzieci, ale ilu rodziców chętnie zasiada ze swoimi pociechami przed ekranem, aby po raz setny obejrzeć "Króla Lwa" czy "Mulan"? Oczywiście nie przyznajemy się do naszych słabostek w towarzystwie, wyśmiewając osoby, które właśnie tak postępują.

Przykłady guilty pleasure

Co może stać się guilty pleasure? Jakie czynności, rzeczy czy sytuacje mogą być uznawane za grzeszne przyjemności, czyli coś śmiesznego, niedorzecznego, synonim bezguścia? Do najczęściej spotykanych należą:

  • oglądanie seriali-tasiemców, seriali paradokumentalnych, kontrowersyjnych - w opinii publicznej - programów, prostych komedii o dosadnym humorze, animacji w wieku dorosłym;
  • picie napojów prosto z kartonu, jedzenie rękami, jedzenie w łóżku;
  • kupowanie sobie słodyczy czy gadżetów przeznaczonych dla dzieci (np. piżam, zabawek), spanie z pluszakiem w wieku nastoletnim czy dorosłym;
  • śledzenie tabloidów i portali plotkarskich.

Guilty pleasure - przykłady

    Wiele guilty pleasure tworzonych jest w społeczności nastolatków, młodzi ludzie sami wyznaczają trendy, ustalają, co warto nosić, czego słuchać, jak się zachowywać. Często odmienne zachowanie uznawane jest właśnie za guilty pleasure. Bywa to oczywiście krzywdzące na adolescentów, dla których opinia grupy rówieśniczej jest bardzo istotna.

    Co dają nam guilty pleasure?

    Dlaczego lubimy coś, co jest powszechnie uważane za śmieszne i bywa źródłem żartów i dowcipów? Warto się zastanowić, co dają nam grzeszne przyjemności.

    • Bardzo często jednak są to czynności czy sytuacje proste, niewymagające skoncentrowania, pozwalające na relaks i odstresowanie się, np. kreskówki czy seriale paradokumentalne;
    • Czasami wzbudzają pozytywne skojarzenia czy wspomnienia, np. jedzenie w łóżku, słuchanie disco polo jako muzyki naszej młodości czy kupowanie sobie Kinder Niespodzianki w wieku dorosłym;
    • Guilty pleasure uspokajają nas, pozwalają zapomnieć o problemach i to właśnie przez swoją prostotę, np. obejrzenie prostej w konstrukcji komedii czy taniec z pomponami do ulubionej muzyki.

    Guilty pleasure po prostu sprawiają nam przyjemność, bez względu na to, jak oceniane są przez innych.

    Czy należy wstydzić się guilty pleasure?

    Zwykle do posiadania guilty pleasure się nie przyznajemy. Nie chcemy wyjść na osoby mało bystre, mało inteligentne, nudne, dziecinne czy pozbawione gustu. Bardzo często jednak posiadanie tych grzesznych przyjemności wychodzi na jaw w najmniej oczekiwanym momencie… Ktoś przyłapuje nas i wstyd jest o wiele większy. Czy warto więc je ukrywać, skoro ma je zapewne każdy z nas? Guilty pleasure mogą narazić nas na poczucie wstydu, na wyśmianie przez rodzinę czy znajomych, czasami możemy stać się przez nie obiektem docinek, żartów. Zwykle jednak większych trudności powodować nie powinny. Kto najbardziej boi się oceny społecznej, po odkryciu, że posiada grzeszne przyjemności?

    • Perfekcjoniści, osoby o tendencjach do narcyzmu - dla nich odkrycie jakiś przywar czy słabości może urastać do rangi dramatu;
    • Osoby o bardzo wysokiej samoocenie - nie przyznają się usilnie do posiadania guilty pleasure, nakryci: wypierają się ich, za wszelką cenę broniąc swojego dobrego imienia;
    • Osoby zakompleksione, niepewne siebie - posiadanie guilty pleasure jest dla nich kolejnym bodźcem, negatywnie wpływającym na pewność siebie;
    • Osoby w wieku nastoletnim, dla których bardzo ważna jest akceptacja grupy;
    • Osoby nowe w danym środowisku, którym zależy na jak najlepszym zaprezentowaniu się, a guilty pleasure mogą im w tym przeszkodzić;
    • Osoby w nowych związkach, które obawiają się, że nowy partner odkryje ich wstydliwe sekrety.

    Czy należy wstydzić się guilty pleasure?

    Czego mogą nas nauczyć guilty pleasure?

    Czy grzeszne przyjemności, których wielu z nas się wstydzi, mogą być dla nas cenną lekcją? Oczywiście, mimo tego, że są dla wielu śmieszne i bezsensowne, guilty pleasure mogą stać się bodźcem do refleksji nad sobą, naszym życiem ale i sposobem myślenia społeczeństwa. Guilty pleasure uczą nas, że:

    • nie należy oceniać ludzi po pozorach ani krytykować ich, biorąc pod uwagę stereotypy i uprzedzenia;
    • warto się takiego schematycznego myślenia wyzbywać na rzecz kreatywnego oraz wieloaspektowego spojrzenia na daną osobę czy problem;
    • nie należy wstydzić się siebie oraz swoich przekonań, są one bowiem wyznacznikiem naszej wyjątkowości;
    • każdy ma prawo do swoich pasji i zainteresowań, nie należy się ich wstydzić i oceniać się przez pryzmat społecznej oceny naszych pasji;
    • posiadanie śmiesznych - dla innych - pasji, nie sprawia, że jesteśmy dziwni i nie powinno być synonimem odrzucenia społecznego;
    • nie należy obawiać się przyznać, co lubimy, zatajanie tego jest okłamywaniem zarówno siebie, jak i innych;
    • to, co nam czy innym wydaje się śmieszne, da innych może być ważne i cenne, warto więc spojrzeć na wiele spraw oczami innych, a najlepiej: obiektywnie;
    • jesteśmy wyjątkowi i mamy prawo posiadania własnych pasji oraz do wyrażania swojego zdania, a inni powinni je zaakceptować.

    Niepozorne guilty pleasure mówią nam więc wiele o nas samych ale i naszym społeczeństwie. Stają się nauką dla wielu z nas, cenną lekcją tolerancji, akceptacji oraz asertywności. Nie bójmy się więc być sobą i przyznawać się do swojej inności, czasem dziwaczności: to właśnie one sprawiają, że jesteśmy wyjątkowi.

    Komentarze