Trypofobia (odczuwanie lęku przed dziurami) - skąd się bierze, jak ją leczyć?

Trypofobia - odczuwanie lęku przed dziuramiTermin trypofobia pochodzi z języka greckiego. Słowo "trypo" oznacza drążenie, a fobos: lęk. Dosłownie jest to więc strach przed drążeniem, a dokładniej: dziurami. Trypofobia to lęk przed skupiskami małych dziur o nieregularnych kształtach, przypominających nieco plaster miodu lub… ser! Trypofobia jest fobią rzadko diagnozowaną, jednak warto dowiedzieć się skąd wynika, jak się objawia oraz jak można leczyć do zaburzenie.

Kilka słów o trypofobii - lęku przed dziurami

Trypofobia obejmuje odczuwanie lęku lub dyskomfortu na widok dużych skupisk małych dziur. Mogą to być specjalnie przygotowane grafiki, ale wiele osób odczuwa niepokój również podczas patrzenia na truskawki, plastry sera czy przecięty na pół owoc granatu. Co ciekawe, tego zaburzenia nie zdiagnozuje lekarz psychiatra, ponieważ… nie jest ona uznana oficjalnie za chorobę. Nie mniej jednak może powodować silny lęk i wiele objawów towarzyszących.

Skąd bierze się trypofobia?

Wielu z nas, patrząc w sieci na grafiki po wpisaniu terminu: "trypofobii" czuje się nieswojo. Czy to już zaburzenie? Zwykle nie, ponieważ choroba ta obejmuje o wiele silniejsze objawy i inne symptomy, które utrudniają normalne funkcjonowanie. Co ciekawe, nie ustalono jeszcze przyczyn występowania takich lęków, nie wiadomo więc, skąd się one biorą. Mówi się o wpływie osobistych doświadczeń, np.: gdy ktoś posiadał bolesną wysypkę lub czynników ewolucyjnych, a dokładniej lęku przed gadami, których skóra przypomina płaszczyznę, pokrytą dziurkami… Boimy się więc tego, co nasi przodkowie uznawali za niebezpieczne. Dodatkowo, taki lęk może być spowodowany naszymi skojarzeniami, np. skupisko dziur może nam przypominać wysypkę na skórze, czyraki, trąd… Takie krosty są nieestetyczne i niebezpieczne, a nieregularne skupiska dziur wywołują właśnie takie bardzo nieprzyjemne skojarzenia. Najnowsze badania pokazują również, że trypofobia może być skorelowana z innymi zaburzeniami, w tym depresją czy lękiem uogólnionym, ale także z innymi rodzajami fobii.

Trypofobia - ser z dziurami

Objawy trypofobii

Jak zachowuje się chory na to zaburzenie? Przede wszystkim odczuwa silny niepokój w kontakcie z czynnikiem stresowym, czyli bodźcem lękowym. Gdy zobaczy lub czasem nawet pomyśli o dziurach, czuje lęk, niepokój oraz wiele innych objawów. Należą do nich:

  • przyspieszone bicie serca, kołatanie serca;
  • ból i zwroty głowy, a nawet omdlenia;
  • dreszcze, trzęsące się ręce, nogi;
  • przyspieszony oddech, trudności z oddychaniem, duszności;
  • silny lęk, który przeradza się w atak paniki;
  • ból żołądka, uczucie wstrętu, nudności, a nawet wymioty.

Pojawić się może także szereg objawów typowych dla życia w stresie, w tym trudności ze skoncentrowaniem uwagi, ze skupieniem się, problemy ze snem, apetytem itp.

Jak widać, objawy trypofobii są podobne do symptomów innych fobii specyficznych - zwykle nie są bardzo nasilone, ale zdarzają się przypadki osób, które przezywają w kontakcie z bodźcem fobicznym prawdziwy atak paniki.

Dziury - skupisko rur

Jak leczyć trypofobię? Na czym polega zaburzenie lęku przed dziurami?

Specjaliści proponują wiele metod i technik, które pozwolą na pozbycie się przykrych objawów oraz podniosą jakość życia danej osoby.

Jedną z ich jest technika wygaszania. Polega ona na tym, że tworzy się pozytywne myśli i skojarzenia, związane z dziurami. Oczywiste jest, że osoba cierpiąca na to zaburzenie, boryka się z wieloma negatywnymi skojarzeniami, związanymi ze skupiskami dziur. W zaawansowanych przypadkach już nawet plaster sera czy miodu może wzbudzać obrzydzenie czy niepokój, pojawiają się mdłości czy duszności. Jak sobie z tym poradzić? Można stworzyć w umyśle pozytywne skojarzenia z tymi obrazami, np. ser kojarzyć się nam może ze smaczną potrawą lub wakacjami w górach. Z kolei plaster miodu z pyszną herbatą czy pszczołami na kwiatach, co jest symbolem wiosny… Każdy powinien wytworzyć własne pozytywne myśli i skojarzenia, które będą wywoływać w nim pozytywne emocje. Takie skojarzenia pozwalają na oswajanie się z fobią, z bodźcem lękowym, który nie musi już nam kojarzyć się tak negatywnie. Podobne techniki wykorzystuje się w przypadku innych fobii, w tym fobii społecznej, lęku wysokości czy tym przed pająkami.

Gąbka z nieregularnymi dziurkami - tryfofobia

Kolejną metodą jest odwrażliwianie, czyli stopniowe przyzwyczajanie pacjenta do kontaktu z bodźcem fobicznym.

Wymienione techniki można oczywiście stosować równocześnie i najczęściej tak właśnie się postępuje, tj. jednocześnie przyzwyczaja pacjenta do bodźca fobicznego i wywołuje pozytywne z nim skojarzenia. Wyżej wymienione sposoby radzenia sobie z lękiem fobicznym, w tym wypadku z trypofobią, możemy oczywiście stosować w wielu innych sytuacjach życiowych, niezwiązanych z sytuacją terapii psychologicznej. To bardzo ciekawe metody, które są skuteczne w procesie podnoszenia samooceny, pracy nad pewnością siebie czy walce z nieśmiałością.

Dziwne fobie - powód do śmiechu czy poważna choroba?

Choć może nam się wydawać, że trypofobia, z racji nieuznania za chorobę, jest zaburzeniem dziwacznym, wywołuje podobne objawy, co każda inna fobia. Bodziec jest dość specyficzny i nie uznano jej za zaburzenie, choć nie jest to wykluczone w przyszłości. Poza nią istnieje wiele innych fobii, które mogą się nam wydawać dziwne.

  • Należy do nich koulrofobia, czyli lęk przed klaunami. Może być związana z przykrymi doświadczeniami z dzieciństwa, np. gdy dziecko przestraszyło się klauna ale i brak możliwości dowiedzenia się, kto kryje się pod przebraniem. Nie da się bowiem ukryć, że każdy klaun wygląda dość specyficznie, co może wywoływać różne emocje.
  • Ciekawa jest także pediofobia, czyli lęk przed lalkami. Dotyczy on oczywiście zwykle osób dorosłych, które boją się lalek: barbie, porcelanowych, typu bobas… Takie zabawki budzą w nich obrzydzenie lub strach. U podłoża takich lęków zwykle leży fakt, że lalki są bardzo podobne do nas, ludzi, a zwłaszcza dzieci - są jednak sztuczne, przez co wydają się nam przerażające. Takie negatywne emocje mogą przybierać na sile poprzez oglądanie filmów grozy z lalkami w roli głównej, które zwykle w takich produkcjach ożywają i mają nadprzyrodzone moce.
  • Kolejną fobią, która może wydać się nam dziwaczna jest ksantofobia, czyli lęk przed… kolorem żółtym! Dlaczego obawiamy się tego przyjemnego, radosnego koloru? Z czym negatywnym może się nam on kojarzyć? W Chinach dla przykładu kojarzy się z popełnieniem samobójstwa. Dla osób, które cierpią na ksantofobię, kolor żółty jest przerażający, nie zjedzą plasterka sera, nie ubiorą niczego żółtego, w pomieszczeniu (pomalowanym na żółto) mogą dostać ataku paniki… W skrajnych przypadkach osoba cierpiąca na ksantofobię panicznie obawia się oddawania moczu, a już samo słowo "żółty" i pokrewne sprawia, że oblewa się zimnym potem i ma atak duszności… To jednak nadal nie wszystko. Można bowiem, cierpiąc na ombrofobię, bać się deszczu czy papofobię i bać się… papieża!

Nie da się jednak ukryć, że każda fobia czy silny strach, związany z daną sytuacją czy czynnikiem nie powinien być przedmiotem śmiechu i żartów - nawet, gdy wydaje się nam dziwaczny i niedorzeczny. Jeśli dana osoba wyraźnie cierpi, powinniśmy otoczyć ją wsparciem i nie bagatelizować jej emocji.

Komentarze