City breaki podbijają Polskę!

Podróż city breakSzybkie tempo życia, wielogodzinna praca, brak czasu na odpoczynek - to rzeczywistość wielu osób. O wielotygodniowym urlopie można zaledwie pomarzyć.
Stąd nowy trend - city break, czyli weekendowe wycieczki do atrakcyjnych miejscowości w Europie.

 

City break - na czym polega

Idea city break jest prosta - wyjeżdżamy (a raczej wylatujemy) w piątek po pracy, wracamy w niedzielę wieczorem lub w poniedziałek bardzo rano. Jako kierunek obieramy interesujące z punktu widzenia turysty europejskie miasto. Wybór najczęściej pada na stolicę południowych krajów: Rzym, Ateny, Madryt, ale też Paryż, Londyn, Berlin, Amsterdam, a nawet Moskwa i Lwów. Na miejscu staramy się jak najwięcej zobaczyć. City break to taka wycieczka w pigułce. Z jednej strony może wydawać się męcząca, z drugiej - to całkowita odskocznia od codzienności, sposób na błyskawiczne naładowanie akumulatorów przed kolejnym pracowitym tygodniem. To też metoda na stosunkowo tanie podróżowanie, pod warunkiem, że dobrze się do tego zabierzemy.

City break - ile to kosztuje

Z weekendowymi wyjazdami jest podobnie jak z tymi długoterminowymi. Im wcześniej zarezerwujemy bilety na samolot i nocleg, tym mniej będzie to kosztowało. Co nie wyklucza spontaniczności – jeśli mamy chęć na nagły wyjazd, warto polować na okazje last minute, np. na stronie www.sky4fly.net. Jednak warto pamiętać o zasadzie, że bilety kupowane z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem mogą być nawet o połowę tańsze od tych kupowanych z dnia na dzień. Pozwoli to nie tylko na ekonomiczne podróżowanie, ale też oczekiwanie na wyjazd, co samo w sobie jest przyjemne. Przy tym kupując tańsze bilety, możemy zaplanować nie jeden, ale dwa lub trzy city breaki.

Jeśli chodzi o noclegi, to nie ma sensu porywać się na drogie hotele. Tak naprawdę mowa o dwóch, góra trzech nocach - można spędzić je w tanim pensjonacie, pokoju do wynajęcia, a nawet w schronisku dla turystów. Nie tylko będzie taniej, ale i z lokalnym kolorytem.

City break - co i jak zwiedzać

Moda na city break trwa już od jakiegoś czasu, więc w internecie bez problemu znajdziemy gotowe trasy zwiedzania tak, by zobaczyć jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Internauci dzielą się także sposobami na tanie bilety, informują o dniach otwartych w muzeach i galeriach. Warto zwrócić uwagę na rozwiązania komunikacji publicznej. Można sporo zaoszczędzić, kupując bilety weekendowe lub karnety na wiele przejazdów. Dobrą opcją jest też rezerwowanie biletów do ciekawych miejsc w internecie. Można uniknąć długich kolejek i skorzystać z promocji.

A gdzie smacznie zjeść? Niekoniecznie tam, gdzie sugerują przewodniki. Najlepiej podpatrzeć, gdzie chodzą tubylcy. Oni znają niedrogie miejsca, gdzie można naprawdę dobrze zjeść.

Komentarze